23 Maj Antyeuropejska UKIP umocniła swą pozycję po wyborach lokalnych

Dział: Aktualności Czytany 2397 razy Komentarze Skomentuj jako pierwszy!
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Antyeuropejska UKIP umocniła swą pozycję po wyborach lokalnych Fot. Kordian Klaczyński

Antyeuropejska Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) umocniła swoją pozycję po czwartkowych wyborach samorządowych w Anglii, odbierając mandaty zarówno Partii Konserwatywnej premiera Davida Camerona, jak i opozycyjnej Partii Pracy.

UKIP zdobyła co najmniej 90 nowych miejsc w wyborach samorządowych w Anglii, ale na razie nie ma kontroli nad żadną z rad samorządowych - wynika z częściowych rezultatów z 64, czyli ponad jednej trzeciej, rad lokalnych. Partia Pracy uzyskała 105 nowych mandatów, konserwatyści stracili 97 miejsc, a koalicyjny partner torysów - Liberalni Demokraci - 102. Według BBC frekwencja była niska i wyniosła 36 proc. W czwartkowych wyborach w Anglii do obsadzenia było 4216 mandatów radnych w 161 radach samorządowych. Torysi bronili 1574 mandatów, a Partia Pracy 1788. Komentatorzy oceniali, że przekonującym zwycięstwem dla laburzystów byłoby zdobycie dalszych 300-500 mandatów, a najlepszy wynik, na który mogą liczyć konserwatyści to strata 100 mandatów. Liberalnym demokratom wróżyło się utratę ok. 200 mandatów radnych na 732 posiadanych.

Wybory odbyły się także w Irlandii Północnej, gdzie wybierano 462 radnych.

Choć UKIP nie zwyciężyła w wyborach lokalnych, to stała się czwartą siłą polityczną - pisze agencja EFE. Partia, na której czele stoi europoseł Nigel Farage, chce, aby Wielka Brytania opuściła UE. UKIP umocniła swoją pozycję w tradycyjnie konserwatywnym hrabstwie Essex na południowym wschodzie Anglii i Rotherham na północy oraz Birmingham na zachodzie, gdzie wyborcy zazwyczaj popierają laburzystów.

Farage częściowe rezultaty wyborów uznał za pomyślne i zapewnił, że jego partia będzie "poważnym graczem" w wyborach parlamentarnych w 2015 r.

Szef UKIP przyciągnął głosy wyborców rozczarowanych politycznym establishmentem. Ważną kwestią była nagłośniona przez partię sprawa migracji. W bardzo ostrej, jak na standardy brytyjskie, kampanii wyborczej Farage był oskarżany o rasizm, a jego partia o finansowe malwersacje.

Jak komentuje agencja Reutera, w związku z mocnym wynikiem UKIP na premiera Camerona najpewniej wywierana będzie coraz większa presja, by zaostrzył stanowisko wobec UE. Szef rządu obiecał, że spróbuje zmienić brytyjskie związki z Unią, jeśli zostanie wybrany w przyszłym roku. Zapowiedział też rozpisanie do końca 2017 r. referendum w sprawie brytyjskiego członkostwa w UE. UKIP domaga się z kolei natychmiastowego przeprowadzenia głosowania.

Wynik wyborów samorządowych zaalarmuje niektórych członków Partii Konserwatywnej, którzy obawiają się, że antyunijne ugrupowanie może pokrzyżować ich plany dotyczące zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.

To także sygnał, że UKIP być może zdobył znaczną liczbę mandatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które również odbyły się w czwartek. Wyniki zostaną ogłoszone dopiero w niedzielę wieczorem, gdy zakończy się głosowanie w pozostałych krajach Unii. Brytyjczycy wybierali 73 europosłów.

W eurowyborach obowiązuje ordynacja proporcjonalna, wyborca ma tylko 1 głos i głosuje na listę partyjną. W dniu głosowania niektórzy wyborcy UKIP-u skarżyli się, że partia umieszczona była na dole listy pod zagięciem, a postawienie krzyżyka obok niej wymagało rozłożenia kartki do głosowania.

(PAP)

Skomentuj

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone komentarze.

Patroni Medialni

cooltura.pngdziennik.pngemito-logo.pnggoniec.jpggoniec.pnglondynek.pngmojawypa.pngnowyczas.pngpanorama.pngpexpress.pngprl24.pngsheffield.jpg