Idziemy Na Wybory - Artykuły filtrowane wg daty: maj 2014
Write on wtorek, 27 maj 2014 Dział: Aktualności

Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, iż posłami do Parlamentu Europejskiego zostali wybrani:

1. Z list nr 3, które zarejestrował Koalicyjny Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej-Unia Pracy:

1) GERINGER DE OEDENBERG Lidia Joanna, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 12;

2) GIEREK Adam, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 11;

3) LIBERADZKI Bogusław Marian, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 13;

4) ŁYBACKA Krystyna Maria, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 7;

5) ZEMKE Janusz Władysław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 2.

2. Z list nr 4, które zarejestrował Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość:

1) CZARNECKI Ryszard Henryk, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 7;

2) DUDA Andrzej Sebastian, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 10;

3) FOTYGA Anna Elżbieta, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 1;

4) GOSIEWSKA Beata Barbara, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 10;

5) GRÓBARCZYK Marek Józef, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 13;

6) JACKIEWICZ Dawid Bohdan, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 12;

7) JUREK Marek, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 4;

8) KARSKI Karol Adam, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 3;

9) KRASNODĘBSKI Zdzisław Marek, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 4;

10) KUŹMIUK Zbigniew Krzysztof, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 5;

11) LEGUTKO Ryszard Antoni, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 10;

12) OŻÓG Stanisław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 9;

13) PIECHA Bolesław Grzegorz, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 11;

14) PIOTROWSKI Mirosław Mariusz, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 8;

15) PORĘBA Tomasz Piotr, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 9;

16) UJAZDOWSKI Kazimierz Michał, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 12;

17) WIŚNIEWSKA Jadwiga Maria, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 11;

18) WOJCIECHOWSKI Janusz Czesław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 6;

19) ZŁOTOWSKI Kosma Tadeusz, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 2.

3. Z list nr 7, które zarejestrował Komitet Wyborczy Nowa Prawica – Janusza Korwin-Mikke:

1) IWASZKIEWICZ Robert Jarosław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 12;

2) KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 11;

3) MARUSIK Michał, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 4;

4) ŻÓŁTEK Stanisław Józef, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 10.

4. Z list nr 8, które zarejestrował Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP:

1) BONI Michał Jan, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 4;

2) BUZEK Jerzy Karol, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 11;

3) GRÄFIN VON THUN UND HOHENSTEIN Róża Maria, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 10;

4) HÜBNER Danuta Maria, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 4;

5) JAZŁOWIECKA Danuta, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 12;

6) KOZŁOWSKA-RAJEWICZ Agnieszka, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 7;

7) KUDRYCKA Barbara, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 3;

8) LEWANDOWSKI Janusz Antoni, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 1;

9) ŁUKACIJEWSKA Elżbieta Katarzyna, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 9;

10) OLBRYCHT Jan Marian, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 11;

11) PITERA Julia Teresa, zgłoszona w okręgu wyborczym nr 5;

12) PLURA Marek Mirosław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 11;

13) ROSATI Dariusz Kajetan, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 13;

14) SARYUSZ-WOLSKI Jacek Emil, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 6;

15) SZEJNFELD Adam Stanisław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 7;

16) WAŁĘSA Jarosław Leszek, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 1;

17) WENTA Bogdan Brunon, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 10;

18) ZDROJEWSKI Bogdan Andrzej, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 12;

19) ZWIEFKA Tadeusz Antoni, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 2.

5. Z list nr 9, które zarejestrował Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe:

1) GRZYB Andrzej Marian, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 7;

2) HETMAN Krzysztof Andrzej, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 8;

3) KALINOWSKI Jarosław, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 5;

4) SIEKIERSKI Czesław Adam, zgłoszony w okręgu wyborczym nr 10.

Write on wtorek, 27 maj 2014 Dział: Aktualności

Ogłoszone w poniedziałek oficjalne wyniki brytyjskich wyborów do europarlamentu potwierdziły, że wygrała je antyunijna Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), spychając Partię Pracy na miejsce drugie, a rządzących konserwatystów na trzecie.

Spośród łącznie 70 mandatów przypadających na Anglię, Walię i Szkocję UKIP uzyskała 24, laburzyści - 20, a Partia Konserwatywna premiera Davida Camerona - 19. Współtworzący obecną koalicję rządową Liberalni Demokraci zdobyli tylko jeden mandat, podobnie jak walijska partia Plaid Cymru, natomiast Szkocka Partia Narodowa i Zieloni po dwa.

UKIP, która chce wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i bardziej restrykcyjnej polityki imigracyjnej, otrzymała 27,49 proc. oddanych głosów. Frekwencja wyborcza nieznacznie przekroczyła 34 proc.

Powyższe wyniki nie obejmują Irlandii Północnej, gdzie funkcjonuje odrębny system wyborczy, a rywalizacja o trzy tamtejsze mandaty do Parlamentu Europejskiego jest tradycyjnie zdominowana przez ugrupowania regionalne.

W porównaniu z dotychczasową kadencją Parlamentu Europejskiego UKIP zwiększyła swój stan posiadania o 11 mandatów, natomiast liberałowie stracili aż 9 miejsc. Laburzyści będą teraz mieć o 7 mandatów więcej, a torysi o 6 mniej.

Cameron uznał sukces UKIP za sygnał konieczności zreformowania Unii Europejskiej. "Ludzie w znacznym stopniu stracili iluzje dotyczące UE. Nie mają poczucia, że jej obecne instytucje pracują w sposób wystarczająco dobry dla Wielkiej Brytanii i chcą zmiany" - powiedział w poniedziałek radiu BBC.

Zadeklarował jednocześnie, że nie widzi potrzeby przyspieszenia referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, jakie jego rząd chce przeprowadzić pod koniec 2017 roku w razie swego zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

"Nie sądzę, by skrócenie terminarza referendalnego było słuszne" - zaznaczył Cameron w rozmowie z BBC dodając, iż "ufa" w możliwość wynegocjowania znacznych zmian prawnej pozycji Wielkiej Brytanii w UE, o ile da mu się na to szansę.

(PAP)

Write on piątek, 23 maj 2014 Dział: Aktualności

Już w niedzielę (25 maja) głosowanie na polskich kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W Londynie głosować można w Ambasadzie RP przy 47 Portland Place oraz w jej II Wydziale Konsularnym przy 73 New Cavendish Street, a także w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Hammersmith, Klubie Orła Białego w Balham i Windsor Hall w Ealing.

Wyborcy, którzy wcześniej zarejestrowali się, w niedzielę dostaną kartę do głosowania w formie broszury zawierającej listy kandydatów.

Na każdej liście będzie od pięciu do 10 nazwisk. Aby oddać ważny głos, należy wpisać znak "X" w kratkę znajdującą się po lewej stronie nazwiska wybranej osoby.

W Wielkiej Brytanii głosujemy na kandydatów z okręgu warszawskiego.

Lokale wyborcze będą otwarte od 7:00 do 21:00.

Write on piątek, 23 maj 2014 Dział: Aktualności

Antyeuropejska Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) umocniła swoją pozycję po czwartkowych wyborach samorządowych w Anglii, odbierając mandaty zarówno Partii Konserwatywnej premiera Davida Camerona, jak i opozycyjnej Partii Pracy.

UKIP zdobyła co najmniej 90 nowych miejsc w wyborach samorządowych w Anglii, ale na razie nie ma kontroli nad żadną z rad samorządowych - wynika z częściowych rezultatów z 64, czyli ponad jednej trzeciej, rad lokalnych. Partia Pracy uzyskała 105 nowych mandatów, konserwatyści stracili 97 miejsc, a koalicyjny partner torysów - Liberalni Demokraci - 102. Według BBC frekwencja była niska i wyniosła 36 proc. W czwartkowych wyborach w Anglii do obsadzenia było 4216 mandatów radnych w 161 radach samorządowych. Torysi bronili 1574 mandatów, a Partia Pracy 1788. Komentatorzy oceniali, że przekonującym zwycięstwem dla laburzystów byłoby zdobycie dalszych 300-500 mandatów, a najlepszy wynik, na który mogą liczyć konserwatyści to strata 100 mandatów. Liberalnym demokratom wróżyło się utratę ok. 200 mandatów radnych na 732 posiadanych.

Wybory odbyły się także w Irlandii Północnej, gdzie wybierano 462 radnych.

Choć UKIP nie zwyciężyła w wyborach lokalnych, to stała się czwartą siłą polityczną - pisze agencja EFE. Partia, na której czele stoi europoseł Nigel Farage, chce, aby Wielka Brytania opuściła UE. UKIP umocniła swoją pozycję w tradycyjnie konserwatywnym hrabstwie Essex na południowym wschodzie Anglii i Rotherham na północy oraz Birmingham na zachodzie, gdzie wyborcy zazwyczaj popierają laburzystów.

Farage częściowe rezultaty wyborów uznał za pomyślne i zapewnił, że jego partia będzie "poważnym graczem" w wyborach parlamentarnych w 2015 r.

Szef UKIP przyciągnął głosy wyborców rozczarowanych politycznym establishmentem. Ważną kwestią była nagłośniona przez partię sprawa migracji. W bardzo ostrej, jak na standardy brytyjskie, kampanii wyborczej Farage był oskarżany o rasizm, a jego partia o finansowe malwersacje.

Jak komentuje agencja Reutera, w związku z mocnym wynikiem UKIP na premiera Camerona najpewniej wywierana będzie coraz większa presja, by zaostrzył stanowisko wobec UE. Szef rządu obiecał, że spróbuje zmienić brytyjskie związki z Unią, jeśli zostanie wybrany w przyszłym roku. Zapowiedział też rozpisanie do końca 2017 r. referendum w sprawie brytyjskiego członkostwa w UE. UKIP domaga się z kolei natychmiastowego przeprowadzenia głosowania.

Wynik wyborów samorządowych zaalarmuje niektórych członków Partii Konserwatywnej, którzy obawiają się, że antyunijne ugrupowanie może pokrzyżować ich plany dotyczące zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.

To także sygnał, że UKIP być może zdobył znaczną liczbę mandatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które również odbyły się w czwartek. Wyniki zostaną ogłoszone dopiero w niedzielę wieczorem, gdy zakończy się głosowanie w pozostałych krajach Unii. Brytyjczycy wybierali 73 europosłów.

W eurowyborach obowiązuje ordynacja proporcjonalna, wyborca ma tylko 1 głos i głosuje na listę partyjną. W dniu głosowania niektórzy wyborcy UKIP-u skarżyli się, że partia umieszczona była na dole listy pod zagięciem, a postawienie krzyżyka obok niej wymagało rozłożenia kartki do głosowania.

(PAP)

Write on piątek, 23 maj 2014 Dział: Aktualności

Dopiero w niedzielę dowiemy się jak głosowali mieszkańcy Wielkiej Brytanii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nie opublikowano wyników sondażowych (exit polls).

Brytyjczycy wybierali 73 deputowanych do PE. Do czasu zakończenia wyborów w całej Unii w niedzielę późnym wieczorem wyniki sondażowe głosowania w Wielkiej Brytanii nie będą publikowane.

Przedwyborcze sondaże zapowiadały zwycięstwo eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), której liderem jest Nigel Farage, przed Partią Pracy i Partią Konserwatywną.

W czwartek wybory do PE odbyły się także w Holandii, gdzie stawką były 23 mandaty. W przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, po zakończeniu głosowania opublikowano tam wyniki sondażowe.

Według sondażu exit poll, niespodziewanie dopiero czwarte miejsce zajęła skrajnie prawicowa, eurosceptyczna Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa - na której zwycięstwo wskazywały przedwyborcze sondaże.

Jak wynika z sondażu exit poll, wygrały ugrupowania proeuropejskie: Demokraci 66 i chrześcijańscy demokraci. Frekwencja wyniosła około 37 proc.

W ciągu czterech dni (22-25 maja) blisko 400 mln uprawnionych do głosowania mieszkańców 28 krajów UE ma wyłonić 751 nowych eurodeputowanych.

W piątek głosować będą Irlandczycy, oraz rozpocznie się dwudniowe głosowanie w Czechach. W sobotę do urn pójdą mieszkańcy Malty, Łotwy i Słowacji. W niedzielę eurowybory odbędą się we wszystkich pozostałych krajach UE.

Pierwsze prognozy wyników eurowyborów w całej UE, oparte na rezultatach z poszczególnych krajów, będą opublikowane w niedzielę po godzinie 22, po zamknięciu ostatnich lokali wyborczych.

(PAP)

Write on czwartek, 22 maj 2014 Dział: Aktualności

W Unii Europejskiej rozpoczęły się w czwartek wybory do Parlamentu Europejskiego. Jako pierwsi do urn idą mieszkańcy Holandii i Wielkiej Brytanii. W większości krajów UE, w tym w Polsce, eurowybory odbędą się ostatniego dnia głosowania - w niedzielę.

W ciągu czterech dni (22-25 maja) blisko 400 mln uprawnionych do głosowania mieszkańców 28 krajów UE ma wyłonić 751 nowych eurodeputowanych.

Lokale wyborcze w Wielkiej Brytanii otwarto o godz. 7:00. Głosowanie potrwa do godz. 22:00.

W piątek głosować będą Irlandczycy, oraz rozpocznie się dwudniowe głosowanie w Czechach. W sobotę do urn pójdą mieszkańcy Malty, Łotwy i Słowacji. W niedzielę eurowybory odbędą się we wszystkich pozostałych krajach UE.

Pierwsze prognozy wyników eurowyborów w całej UE, oparte na rezultatach z poszczególnych krajów, będą opublikowane w niedzielę o godzinie 23, po zamknięciu ostatnich lokali wyborczych. Wcześniej znane będą tylko wyniki sondażowe (exit polls).

Po raz pierwszy w historii wybierając Parlament Europejski wskażemy również, kto powinien zostać nowym szefem Komisji Europejskiej. Zgodnie z traktatem z Lizbony szefowie państw i rządów państw UE mają wziąć pod uwagę wynik eurowyborów, nominując szefa KE, który następnie wybierany jest przez europarlament.

Europejskie partie polityczne po raz pierwszy wystawiły swoich czołowych kandydatów w eurowyborach, którzy są twarzami kampanii w całej UE a zarazem pretendentami do fotela przewodniczącego Komisji. Chadecką Europejską Partię Ludową (do której należą PO i PSL) reprezentuje były premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, Partię Europejskich Socjalistów (której członkiem jest SLD) - szef PE, Niemiec Martin Schulz, liberałów - były premier Belgii Guy Verhofstadt, Zielonych - Niemka Ska Keller i Francuz Jose Bove, a Zjednoczoną Lewicę Europejską - Grek Aleksis Cipras.

Nie ma jednak gwarancji, że któryś z wiodących kandydatów w kampanii wyborczej faktycznie zostanie nowym szefem Komisji Europejskiej. Wiele zależy nie tylko od wyników wyborów, ale i od negocjacji między państwami UE a nowo wybranym europarlamentem i grupami politycznymi.

Według sondażu PollWatch z 20 maja, eurowybory wygra nieznacznie Europejska Partia Ludowa, zdobywając 217 mandatów (28,9 proc.), a socjaldemokraci uzyskają 201 mandatów (26,8 proc.). Trzecią grupą pozostaną liberałowie z 59 europosłami (7,9 proc.), a czwartą siłą w PE będzie skrajna lewica z 53 mandatami (7,1 proc.).

Zieloni mogą uzyskać 44 miejsca w PE (5,9 proc.), partie należące do frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (w której zasiadają obecnie PiS i Polska Razem) mogą liczyć łącznie na 42 miejsca (5,6 proc.), zaś narodowo-konserwatywne ugrupowania wchodzące w skład frakcji Europa Wolności i Demokracji (obecnie członkiem tej grupy jest Solidarna Polska) - na 40 mandatów (5,3 proc.).

Komentatorzy podkreślają, że najbardziej po tegorocznych wyborach wzmocnią się partie skrajne, populistyczne i eurosceptyczne, które zbijają kapitał polityczny na niezadowoleniu z narzucanych przez UE metod walki z kryzysem. Nie jest wykluczone, że w nowym PE powstanie frakcja skrajnej prawicy; dążą do tego liderka francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen oraz szef holenderskiej Partii Wolności Gert Wilders.
(PAP)

Write on środa, 21 maj 2014 Dział: Aktualności

Co najmniej 34 Polaków startuje w czwartkowych wyborach samorządowych w Anglii i Irlandii Płn. Dla wielu jest to pierwszy tego rodzaju kontakt z demokracją na szczeblu lokalnym. W sumie do zdobycia jest 4678 mandatów, z czego 1851 przypada na 32 gminy Londynu.

"65,5 proc. Polaków uprawnionych do głosowania w Londynie zapisało się do udziału w wyborach – wynika z naszych badań. Wysiłki, które podejmowaliśmy, szły w kierunku tego, by uświadomić Polakom, że powinni wykorzystać głos, którym dysponują" – powiedziała PAP Dorota Zimnoch z Polish City Club.

Według niej polscy kandydaci ubiegający się o mandat "pomagają przełamać różne stereotypy na temat imigrantów, zwłaszcza ten, że biorą więcej niż dają (…) uświadamiają też Polakom, co robią lokalne władze samorządowe i co mogą zrobić dla nich".

O pozytywnym doświadczeniu z kampanii wyborczej mówiła w rozmowie z PAP konserwatywna kandydatka na radną Agnieszka Lipka ubiegająca się o jeden z trzech mandatów w okręgu Feltham West.

Lipka zwróciła na siebie uwagę petycją, którą opublikowała na stronach lokalnej rady samorządowej ws. placu zabaw dla dzieci (sama jest matką dzieci w wieku 3 i 5 lat). Pod petycją zebrała wiele podpisów. Miejscowa gazeta napisała o niej na pierwszej stronie. Pieniądze na plac zabaw się znalazły, a do Lipki zwróciła się Partia Konserwatywna z zapytaniem, czy nie zgodziłaby się zostać jej kandydatką.

"W Polsce nie jest praktykowane chodzenie kandydatów od drzwi do drzwi, a tu jest to normą. Osobiście nie miałam żadnego złego doświadczenia. Spotkałam miłych ludzi zaciekawionych mną, chętnych do rozmowy. Niektórzy uprzejmie mi odmówili mówiąc, że zagłosują na inną partię. Miałam też wiele telefonicznych zapytań i wyrazów poparcia" - opowiada.

Kandydujący w gminie Enfield w płn. Londynie kandydat niezależny Marian Łukasik mówi, że spotkał się z życzliwym przyjęciem także wśród tureckich i murzyńskich sklepikarzy, którzy pozwolili mu w swoich lokalach wywiesić ulotki.

O mandat ubiega się, bo jest przekonany, że żadna z głównych partii politycznych nie broni imigrantów - narażonych na dyskryminację, niemogących wyegzekwować swoich praw i bezradnych w kontaktach z urzędami.

"Chcę pokazać, że coś można robić i chcieć. Niektóre społeczności, jak np. liczni w Enfield Turcy, są lepiej zorganizowani od nas. Chciałbym zachęcić Polaków do pokazania się i zrobienia czegoś wspólnymi siłami. Potrzeby są ogromne i chcę im pomagać" – tłumaczy.

W ocenie znanego działacza polonijnego Wiktora Moszczyńskiego, ważną kwestią w eurowyborach jest migracja nagłośniona przez eurosceptyczną partię UKIP, ale migracji nie ma jako tematu w wyborach lokalnych w Londynie, z wyjątkiem kilku gmin na obrzeżach m. in. Barking, Bexley, Sutton czy Havering.

"Najgłośniej przeciw imigrantom z nowych państw UE protestują inne mniejszości narodowe m. in. Hindusi i Somalijczycy. Narzekają, że Polacy przyjeżdżają, bo obawiają się większej konkurencji na rynku pracy i zmniejszenia publicznych pieniędzy na różne projekty dla ich społeczności” – wyjaśnia Moszczyński.

"Migracja, obok stosunku do eurostrefy, to kwestia najbardziej dzieląca rząd brytyjski i polski" – powiedział PAP na poniedziałkowej konferencji niemieckiej fundacji im Friedricha Eberta o stosunkach w trójkącie W.Brytania-Polska-Niemcy Alister Miskimmon – kierownik wydziału politologii i stosunków międzynarodowych uniwersytetu Royal Holloway.

Według innego uczestnika konferencji Henninga Meyera z London School of Economics "migracja wykorzystywana jest przez ksenofobiczne siły polityczne, a politycy głównego nurtu nie usiłują przeciwstawiać błędnej społecznej percepcji, jedynie na nią reagując". Rzeczywista debata nt. migracji rozpocznie się jego zdaniem po wyborach do europarlamentu.

(PAP)

Write on poniedziałek, 19 maj 2014 Dział: Aktualności

Komisarz UE ds. energii albo szef unijnej dyplomacji - to funkcje, o których obsadzenie powinna - zdaniem wielu polskich polityków - zabiegać Polska po eurowyborach. Układanka personalna w UE zależy jednak od wielu kryteriów.

"Załatwiliśmy budżet i politykę regionalną, a teraz czas na energię albo politykę zagraniczną. W tej chwili te dziedziny są dla Polski najbardziej istotne" - przekonywał niedawno w nieoficjalnej rozmowie z dziennikarzami w Brukseli jeden z czołowych polskich polityków.

W obecnej kadencji KE komisarz z Polski Janusz Lewandowski odpowiadał za unijny budżet, dziedzinę dla nas bardzo ważną, bo Polska jest największym odbiorcą unijnych funduszy. W poprzedniej Komisji (w latach 2004-2009) Danuta Huebner była komisarzem ds. polityki regionalnej, zaś w upływającej kadencji europarlamentu kierowała komisją rozwoju regionalnego. Huebner w imieniu PE prowadziła ważne dla polskich regionów negocjacje z rządami i Komisją Europejską na temat zasad wykorzystania funduszy strukturalnych w nowym budżecie UE na lata 2014-2020.

W nadchodzących latach to energia będzie bardzo ważną dla Polski dziedziną unijnej polityki. Premier Donald Tusk forsuje od kilku tygodni pomysł unii energetycznej, która miałaby pomóc w ograniczeniu uzależnienia UE od gazu z Rosji. W dyskusjach o energii Polska broni też roli węgla, sprzeciwia się unijnym regulacjom dotyczącym wydobycia gazu łupkowego, jak również zbyt wyśrubowanym celom klimatycznym, często nie znajdując jednak poparcia wielu pozostałych krajów UE.

Właśnie to, że Polska jest tak bardzo zainteresowana dziedziną energii, może być przeszkodą w przyznaniu nowemu polskiemu komisarzowi tej teki - ocenił w rozmowie z PAP ekspert brukselskiego think-tanku European Policy Centre Janis Emmanouilidis.

"Jeśli jakiś kraj ma silne stanowisko w jakiejś dziedzinie polityki unijnej, reprezentuje poglądy czasem kontrowersyjne czy sprzeczne z poglądami większości, to pozostałe państwa członkowskie nie są zbyt skore, by poprzeć jego ambicje dotyczące stanowisk w tej sferze - powiedział ekspert. - Akurat w sprawach energii Polska reprezentuje poglądy, których nie podziela wiele państw UE, w tym te kluczowe, co może utrudnić sprawę".

Przyznaje jednak, że jest wiele przykładów pokazujących, iż kluczowym państwom UE - a Polska do nich należy - często udaje się dostać to, czego chcą. Pięć lat temu Niemcy chcieli dostać stanowisko komisarza ds. energii i je dostali. Polsce zaś zależało na budżecie UE i też się udało obsadzić funkcję komisarza zajmującego się tą dziedziną.

Od dawna europejskie media spekulują też, że polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mógłby zostać nowym szefem unijnej dyplomacji i wiceprzewodniczącym KE, zastępując Brytyjkę Catherine Ashton. Zdaniem wielu komentatorów jego szanse na objęcie tego eksponowanego stanowiska jeszcze bardziej wzrosły dzięki zaangażowaniu w próby rozwiązania kryzysu na Ukrainie w lutym tego roku.

Sam Sikorski w ubiegłym tygodniu w Brukseli odmówił spekulowania, jakie "portfolio" w przyszłej Komisji Europejskiej byłoby korzystniejsze z punktu widzenia Polski: energia czy polityka zagraniczna. "Nie dam się wyciągnąć na takie spekulacje. Bardzo dużo będzie zależało od wyniku wyborów i rozmów koalicyjnych największych rodzin politycznych. W tym równaniu jest zbyt wiele permutacji, aby móc o tym rozsądnie dyskutować" - powiedział minister na konferencji prasowej.

Podobny pogląd wyraził ekspert Janis Emmanouilidis. Jak podkreślił, to, kto zostanie nowym szefem unijnej dyplomacji, zależy od wielu kryteriów - nie tylko od znalezienia odpowiedniego kandydata pod kątem merytorycznym, ale też od jego przynależności partyjnej, narodowości czy nawet płci. "Gdy wybrano Cahtherine Ashton, jednym z najważniejszych argumentów było to, że jest kobietą. Sikorski czy też szwedzki minister spraw zagranicznych Carl Bildt też byli wówczas wymieniani wśród kandydatów, ale nie wybrano żadnego z nich, bo byli z niewłaściwej partii i są mężczyznami" - powiedział ekspert.

Jak ocenił, "nie ma pewności, czy Polska dostanie to, czego chce, ale są duże szanse, że uzyska coś dobrego z tej bardzo skomplikowanej unijnej układanki, która powstanie po eurowyborach i wyłonieniu nowej Komisji Europejskiej".

Zdaniem eksperta do najważniejszych tek w Komisji Europejskiej tradycyjnie należą rynek wewnętrzny czy konkurencja, a rola komisarza ds. energii zapewne będzie rosła. Po kryzysie finansowym w strefie euro największego znaczenia nabrał komisarz ds. gospodarczych i monetarnych, którym obecnie jest Fin Olli Rehn. To stanowisko przypadnie jednak zapewne komuś z krajów eurolandu.

Także w Parlamencie Europejskim Polacy mogą mieć szansę obsadzenia stanowiska przewodniczącego jednej z ważniejszych komisji, które odgrywają rolę w tworzeniu unijnej legislacji. Będzie to jednak zależeć od tego, jak silną reprezentację poszczególne polskie partie będą mieć w największych frakcjach w PE i jak frakcje te podzielą się stanowiskami.

(PAP)

Write on wtorek, 13 maj 2014 Dział: Aktualności

Przypominamy, że mieszkając w Wielkiej Brytanii możecie głosować na polskich kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Trzeba jednak wcześniej się zarejestrować.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych udostępniło aplikację online, dzięki której rejestracja jest bardzo prosta. Formularz jest dostępny na stronie: ewybory.msz.gov.pl

Rejestracja trwa do 22 maja. Głosowanie odbędzie się w niedzielę 25 maja.

Mieszkając poza Polską możemy głosować tylko na kandydatów z okręgu warszawskiego.

W Londynie będą działać cztery komisje wyborcze:
- Ambasada RP w Londynie, 47 Portland Place, London W1B 1JH (siedziba dostosowana do potrzeb wyborców niepełnosprawnych),
- II Wydz. Konsularny Ambasady RP w Londynie, 73 New Cavendish Street, London W1W 6LS,
- Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny, 238-246 King Street, London W6 0RF (siedziba dostosowana do potrzeb wyborców niepełnosprawnych),
- Klub Orła Białego, Hamilton House 211, Balham High Road London SW17 7BQ.

Zobacz pełną listę polskich komisji wyborczych w Wielkiej Brytanii

Write on poniedziałek, 12 maj 2014 Dział: Aktualności

Biura wyborcze rozpoczęły już rozsyłanie pakietów do głosowania osobom, które wybrały głosowanie korespondencyjne.

W pakiecie znajdują się dwie karty do głosowania – żółta do wyborów samorządowych i biała do wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Na żółtej karcie znajdują się nazwiska kandydatów do władz samorządowych, a także ich adresy zamieszkania i komitety wyborcze, do których należą. Na tej karcie możemy oddać głos na maksymalnie trzech kandydatów. Oznacza to, że możemy też zagłosować tylko na jedną lub dwie wybrane osoby. Głosujemy stawiając X w okienku przy nazwiskach wybranych kandydatów.

Nieco inaczej wygląda karta z kandydatami do Parlamentu Europejskiego. Znajdują się na niej nazwy komitetów wyborczych, a poniżej są podane nazwiska od jednego do ośmiu kandydatów. Tu głos oddajemy nie na poszczególne osoby, ale na cały komitet. Wybrać możemy tylko jeden stawiając znak X w okienku obok jego nazwy.

Po wypełnieniu kart należy je zapakować do załączonej koperty A, na której musimy wpisać naszą datę urodzenia i podpisać się. Następnie wkładamy ją do koperty B, zaklejamy i wysyłamy pocztą. Przesyłka jest darmowa, nie musimy więc płacić za znaczek.

Karty należy odesłać jak najszybciej. Do komisji wyborczej muszą trafić najpóźniej 22 maja, do godz. 22.00.

Jeśli nie dostaniemy pakietu do głosowania, dostaniemy go w stanie zniszczonym lub sami uszkodzimy możemy poprosić o wydanie duplikatu. Trzeba to zrobić najpóźniej 22 maja, do godz. 17.00 zgłaszając się do swojego Electoral Office.

karta biala 1